Tom I
Ucieczka z mroku

Okładka I tomu książki przygodowej dla młodzieży Kroniki Saltamontes - Ucieczka z mroku

Pełna przygód i wzruszeń powieść przygodowa dla całej rodziny. Adam i Aleks – dwóch młodych przyjaciół z sierocińca, jeden obdarzony nieprzeciętną intuicją, a drugi inżynieryjnym umysłem – konstruują Maszynę do Produkowania Szczęścia. Nagle ich życie zmienia się nie do poznania, a oni wyruszają w podróż w poszukiwaniu domu, za którym tęsknią…

Tom II
Tajemnicze Bractwo

Okładka II tomu książki przygodowej dla młodzieży Kroniki Saltamontes - Tajemnicze Bractwo

Czy pamiętasz czasy, w którym ciekawość przypominała bezkresny ocean, wiara przenosiła góry, a buntownicza miłość nie znała barier? Taka jest powieść “Tajemnicze bractwo”, w której młodzież znajdzie odbicie swoich problemów, a dorosły niejednokrotnie otrze łzę wzruszenia, śledząc los bohaterów i wracając w myślach do swych młodzieńczych lat.

Tom III
Nowe życie

Okładka III tomu książki przygodowej dla młodzieży Kroniki Saltamontes - Nowe życie

Podczas wakacji w Toskanii Leonard poznaje Chiarę. Między nastolatkami zawiązuje się przyjaźń. Szybko okazuje się, że podobnie patrzą na świat i przeżywają takie same niezwykłe uczucia oraz sny. To jeszcze bardziej zbliża ich do siebie. Zaczynają zauważać, że to, co ich spotyka, układa się w jedną historię, która prowadzi ich do Drzwi Przyszłości…

A gdyby pewnego dnia człowiek wyciągnął dłoń do innego stworzenia, aby mu pomóc, a nie chcąc pokazać, że ma nad nim władzę? Gdyby przestał nienawidzić za to, że ktoś jest inny (a czasami za to, że jest taki sam)? Albo za to, że ktoś jest chory lub zdrowy, biedny lub bogaty, czarny lub biały? Gdyby szanował dzieci, dorosłych, starców, zwierzęta, planetę? Gdyby spór traktował jako rozwój, a nie walkę? Gdyby umiał podać rękę człowiekowi o innych poglądach?

A jeśliby tak przypomnieć ludziom o ich prawdziwej naturze? O życiu, które jest cudem i które należy celebrować, z którego trzeba się cieszyć. Jeśliby pokazać, że o rozwoju świadczy rozwiązywanie problemów bez rozlewu krwi, a nie pokonanie innych ludzi? Jeśliby powiedzieć to właśnie dziś? To co wtedy? Co by się stało? Jak ocenilibyśmy przeszłość i z jakimi myślami wkroczylibyśmy w przyszłość? Czy wtedy nareszcie potrafilibyśmy na nowo odkryć, że wrażliwość jest naszą siłą, a nie słabością?

Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie Ziemię za tysiąc lat. A teraz pomyślcie o tym, co dzieje się teraz. Nieważne, ile macie lat, pomyślcie, co dziś zrobiliście dobrego. Czy gdyby ktoś dał Wam moc podróżowania w czasie i moglibyście spojrzeć na siebie z perspektywy kilkuset lat, to bylibyście z siebie dumni? Jesteście pewni, że następne pokolenia nie będą się za Was wstydzić?